PiS w weekend zapowiedział, że jak wróci do władzy, to wprowadzi zmiany w składce zdrowotnej i powróci do zasad sprzed zmian wprowadzonych Polskim Ładem. Chodzi m.in. o powrót do naliczania składki zdrowotnej na zasadach sprzed 2022 r.
Dziwię się rozwiązaniom rodem z Leszka Balcerowicza. To są rozwiązania, poprzez które taki gość jak Kacprzyk będzie miał składkę zdrowotną obniżoną o tysiąc złotych i daniny niższe do zapłacenia o kilkanaście tysięcy złotych – tak Mateusz Morawiecki skomentował propozycję PiS na antenie RMF FM. Jak dodał, że to będzie "obniżka danin dla złodziei Kacprzyków i Kralów, a sfinansuje to przysłowiowa kasjerka z Biedronki".
Czarnek: To był błąd
Na tę wypowiedź następnego dnia zareagował Czarnek. Panie premierze Morawiecki, niech pan się szanuje i niech pan analizuje rzeczywistość, a nie rzuca tego rodzaju rzeczy. To jest jakaś frustracja, która jest zupełnie niepotrzebna - powiedział Czarnek w Polsat News.
Poseł PiS na premiera nieoczekiwanie wyznał również, że zmiany w składce zdrowotnej wprowadzone w ramach Polskiego Ładu były błędem rządu Zjednoczonej Prawicy. To był błąd. Od początku mówiliśmy, że to był błąd. Przepraszamy przedsiębiorców i będziemy go naprawiać - podkreślił.
Czarnek: Wracamy do ustawień
Powtórzył propozycje PiS, zaprezentowane w weekend. Wracamy do ustawień fabrycznych sprzed Polskiego Ładu. Nie jest wykluczone, że będziemy również rozmawiać o tym, w jaki sposób wyłączyć z tego powrotu tych najlepiej zarabiających - dodał Czarnek.
Jak zaznaczył możliwe są dalsze modyfikacje propozycji gospodarczej PiS. Nie jest wykluczone, że będziemy również rozmawiać o tym, w jaki sposób wyłączyć z tego powrotu tych najlepiej zarabiających - powiedział kandydat PiS na premiera. Według niego rozwiązania mają być adresowane głównie do mikro-, małych, a być może również średnich przedsiębiorców.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
