To już kolejna eksplozja w Dagestanie w ciągu ostatnich kilku dni. Tym razem nie ma ofiar, ale wybuch uszkodził około 300 metrów torów kolejowych. Wykoleił się skład towarowy. Niedługo po nim miał tamtędy przejeżdżać pociąg pasażerski.
Do wybuchu doszło ok. godz. 4 rano czasu polskiego (godz. 2 czasu lokalnego) w okolicach wsi Pierwomajskoje, na trasie kolejowej łączącej Moskwę i stolicę Azerbejdżanu - Baku. Wykoleiło się osiem wagonów.
Tą samą trasą dwie godziny później miał jechać pociąg pasażerski Tiumeń-Baku. Kolej zdążyła po eksplozji zablokować jego przejazd tą drogą.
W środę w Dagestanie w dwóch zamachach w mieście Kizlar przy granicy z Czeczenią zginęło 12 ludzi. Również z Dagestanu pochodziła jedna z kobiet zidentyfikowanych jako sprawczynie poniedziałkowych zamachów samobójczych w moskiewskim metrze, w których zginęło 40 osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl