Piraci wiedzą, że są bezkarni. Nawet, gdy przez przypadek złapie ich jeden z okrętów wojennych patrolujących wybrzeża Somalii, to i tak załoga zaraz rabusiów wypuszcza. Nic więc dziwnego, że cały czas atakują statki. Ich najnowszym łupem stał się niemiecki zbiornikowiec.
Piraci uprowadzili w sobotę niemiecki chemikaliowiec w odległości 120 mil morskich od wybrzeży Omanu - poinformowała agencja dpa, powołując się na siły morskie UE, zwalczające w ramach misji Atalanta piractwo w tamtym rejonie.
Statek "Marida Marguerite" pływa pod banderą Wysp Marshalla, ale ma niemieckiego właściciela. Załogę stanowi 19 Indusów, Ukrainiec i dwóch obywateli Bangladeszu. Piraci strzelali z broni palnej i granatników, zanim dostali się na pokład. Siły morskie UE informują, że załodze nic się nie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl