Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzały i wybuchy w Bangkoku. Są ranni

13 maja 2010, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W handlowej dzielnicy Bangkoku okupowanej przez demonstrantów, sprzeciwiających się polityce tajlandzkich władz, w czwartek wieczorem słyszano strzały i wybuchy. 30 minut później do pobliskiego szpitala przyjęto rannych - podał Reuters.

Wśród rannych jest zbuntowany generał Khattiya Sawasdipol, główny doradca wojskowy opozycyjnego ruchu "czerwonych koszul".

Stan 58-letniego generała, który został postrzelony w klatkę piersiową, jest "bardzo poważny" - poinformowała pielęgniarka ze szpitala, do którego go przyjęto.

Ten bardzo popularny wśród manifestantów oficer zajmował się bezpieczeństwem w obozie antyrządowych demonstrantów.

Według świadków w pobliżu zabarykadowanego obozu demonstrantów w centrum handlowym w Bangkoku doszło do silnej eksplozji oraz serii strzałów.

W czwartek przywódcy demonstrantów zaapelowali, aby dołączyło do nich więcej zwolenników. W odpowiedzi tajlandzka armia zapowiedziała, że wieczorem pojazdy opancerzone wzmocnią punkty kontrolne wokół strefy protestu.

Jak pisze agencja Reutera, premier Tajlandii Abhisit Vejjajiva jest pod olbrzymią presją, żeby zakończyć trwającą około pięciu tygodni okupację centrum handlowego. Protestujący twierdzą, że obecny rząd nie ma mandatu, po tym gdy doszedł do władzy po kontrowersyjnych wyborach w 2008 roku.

W środę władze oświadczyły, że przestały prowadzić negocjacje z demonstrantami, i wycofały się z propozycji przedterminowych wyborów 14 listopada.

Wcześniej rzecznik sił zbrojnych zapowiadał, że w środę o północy władze zaczną ograniczać dostawy wody, żywności i prądu do okupowanego przez opozycjonistów centrum stolicy w ramach nowych środków mających doprowadzić do zakończenia antyrządowych manifestacji. Kilka godzin później ten sam rzecznik oświadczył jednak, że plan odcięcia wody i prądu został "na razie odłożony". "Uznaliśmy, że demonstrantów dotknęłoby to mniej niż mieszkańców" - powiedział.

Demonstracje zapoczątkowali zwolennicy obalonego w 2006 premiera Thaksina Shinawatry, który próbował wprowadzić pewne reformy na rzecz uboższych warstw ludności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj