Mściciela z Litwy zabił pedofilski klan? Inne

Drąsius Kedys był podejrzany o zamordowanie w październiku człowieka, który zgwałcił jego 4-letnią wówczas córeczkę, oraz kobiety, która mu ją dostarczyła. W kwietniu znaleziono jego zwłoki. Oficjalna wersja brzmi: pijany udławił się własnymi wymiocinami.

"Człowiek, który sam się dławi, nie jest cały poobijany, nie ma dziur w głowie, uszkodzonych kości. Zresztą, są świadkowie, którzy widzieli, jak członkowie specsłużb związanych z biznesem pornograficznym przywieźli ciało Kedysa łódką nad rzekę" - mówi Valentinas Goris.

"Jednym z tych świadków miał być wędkarz, który w nocy łowił ryby. Zobaczył kilku mężczyzn w czarnych ubraniach płynących małą łodzią motorową. Mężczyźni wyjęli z łódki jakby worek i wyrzucili go w zarośla" - czytamy w "Fakcie".

"Kiedy jednak ten wędkarz złożył zeznania, został umieszczony w zakładzie psychiatrycznym" - mówi Goris.

Do zakładu psychiatrycznego trafiła taże córka Kedysa, 6-letnia dziś Deimante. "Próbowano tam nią manipulować i ogłupić lekami, żeby nie składała zeznań przeciwko klanowi pedofilskiemu" - mówi "Faktowi" Laimute Kediene, babcia dziewczynki.

"Teraz ona, razem z siostrą Kedysa sprawują opiekę nad dzieckiem. Sąd jednak postanowił odebrać im dziewczynkę i oddać w ręce matki, która miała także uczestniczyć w pedofilskim procederze" - pisze "Fakt".

Reklama

"W ten sposób władza chce ukręcić łeb całej sprawie. W pedofilię na Litwie są zamieszane i specsłużby, i politycy, i wymiar sprawiedliwości. Przyjeżdżamy tu, pod ten dom, żeby nie tylko ich wspomóc, ale żeby ukrócić cały ten proceder. Nasze władze udają, że go nie ma. Ale on istnieje i prężnie działa, o czym świadczy morderstwo Kedysa" - mówi Irena Malinovskienie, z Kowna.

Pod domem matki i siostry Kedysa od piątku gromadzą się tłumy ludzi z całej Litwy. Chcą zapobiec zabraniu dziewczynki przez matkę.

"Przegonili już policję, rozmawiali z lokalnymi władzami. Grupy mężczyzn bronią dostępu do domu postronnym. Wokół domu powstało małe miasteczko. Wszyscy czekają na reakcję prezydent Litwy, ale Dalia Grybauskaite na razie milczy" - pisze "Fakt.

>>>Czytaj też>>>

p