3 grudnia 1984 roku z produkujących pestycydy zakładów amerykańskiej firmy Union Carbide wydostało się do atmosfery około 40 ton izocyjanianu metylu, zabijając 4 tys. osób. Według rządowych szacunków, długotrwałe skutki tej katastrofy podniosły w ciągu kilku kolejnych lat liczbę ofiar śmiertelnych do ok. 15 tys.

Reklama

Miejscowi obrońcy praw człowieka twierdzą, że rzeczywista liczba ofiar jest niemal dwukrotnie wyższa, i oskarżają firmę oraz indyjski rząd o to, że nie wyczyściły zakładów po tragedii.

Oprócz ośmiu byłych indyjskich pracowników firmy (jeden z nich zmarł), akt oskarżenia wylicza również: szefa Union Carbide w momencie katastrofy Warrena Andersona, sam koncern Union Carbide oraz jego dwie indyjskie filie. Jednak ani Anderson, ani przedstawiciele Union Carbide i jej filii nigdy nie pojawili się w sądzie.

Firmę Union Carbide w 2001 roku kupiła spółka Dow Chemical Co., która twierdzi, że sprawa została rozwiązana od strony prawnej w 1989 roku ugodą między Union Carbide i rządem Indii opiewającą na 470 mln dolarów i że obecnie wszelka odpowiedzialność za skutki tragedii spoczywa na władzach stanu Madhja Pradeś, właściciela terenu.