Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier załamany. Nie może pływać jachtem

14 czerwca 2010, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Jestem niezbędny, jestem punktem odniesienia dla kraju" - tak mówił o sobie premier Włoch podczas obiadu z szefem bułgarskiego rządu Bojko Borysowem. Berlusconi żalił się w Sofii, że nie może cieszyć się swoim bogactwem. "Od ośmiu lat nie widziałem swojego jachtu" - niemalże płakał.

Według relacji włoskich mediów ze stolicy Bułgarii premier żalił się Borysowowi, że na mocy konstytucji, uchwalonej po epoce faszyzmu i II wojnie światowej, jako szef rządu w Rzymie ma niewielkie uprawnienia.

Ansa poinformowała też, że Berlusconi - magnat telewizyjny, zajmujący trzecie miejsce w rankingu najbogatszych Włochów - narzekał również: "Mam jacht na Bahamach, willę na Antigui, jeden z najpiękniejszych żaglowców na świecie, ale nie mogę z tego korzystać".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj