Jedna osoba zginęła w czwartek na skutek eksplozji bomby-pułapki w postaci paczki pozostawionej w budynku ministerstwa obrony cywilnej w Atenach - poinformowała grecka policja. Minister Michalis Krysohoidis, obecny w budynku w chwili wybuchu, nie ucierpiał.
Jak pisze agencja Reutera, ofiarą jest jeden z najbliższych doradców ministra. Mężczyzna najpewniej otworzył podejrzanie wyglądający pakunek, który eksplodował mu w rękach.
Według AFP, materiały wybuchowe w bombie-pułapce były "bardzo silne" i spowodowały poważne zniszczenia wewnątrz budynku, który jest również siedzibą policji.
Jak podały źródła policyjne, eksplozja nastąpiła na siódmym piętrze w biurze szefa ochrony resortu.
Francuska agencja zauważa, że po raz pierwszy w historii nowożytnej Grecji bombę podłożono w sercu aparatu bezpieczeństwa kraju, w budynku, którego wejście poddawane jest codziennie ścisłej kontroli. Po eksplozji budynek ewakuowano.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl