Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcieli się wedrzeć się do prezydenta

25 czerwca 2010, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kilkudziesięciu demonstrantów protestujących w Bukareszcie przeciwko rządowemu programowi oszczędnościowemu, usiłowało wtargnąć do pałacu prezydenta Rumunii. Manifestanci żądali, by głowa państwa nie podpisywała ustaw tnących dochody obywateli.

Około 600 osób wzięło udział w demonstracji, żądając od prezydenta Traiana Basescu, by nie zatwierdzał cięć pensji i emerytur. W piątek w sprawie programu oszczędnościowego, zaskarżonego przez opozycję, ma wypowiedzieć się rumuński Trybunał Konstytucyjny.

Plan ogłoszony przez premiera Emila Boca przewiduje obniżenie o 25 proc. wynagrodzeń w sektorze publicznym i o 15 proc. - emerytur. Według premiera cięcia są konieczne, by utrzymać deficyt budżetowy na poziomie 6,8 proc. PKB, co jest warunkiem uzyskania przez kraj wielomiliardowej pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Po latach wzrostu PKB Rumunii spadł w ubiegłym roku o 7,2 proc. MFW prognozuje spadek także w tym roku, ale już tylko o 0,5 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj