Początkowo policja nie chciała uwierzyć, że po miasteczku Gross-Rohrheim spaceruje nocą aligator - poinformowały w piątek władze w Hesji, niemieckim kraju związkowym. Okazało się jednak, że to prawda. Metrowy aligator został złapany.
"Policjanci, słysząc, że przed sklepem z motocyklami chodzi aligator, zaczęli się śmiać - powiedział rzecznik Ferdinand Derigs. - "Ale my tutaj w Hesji jesteśmy przygotowani na wszystko, co się nadarzy".
Dwóm funkcjonariuszom, wysłanym do zbadania doniesienia, udało się schwytać młodego aligatora metrowej długości za pomocą ekwipunku zwykle służącego do łapania psów.
Gada zamknięto - podała policja w oświadczeniu. Wkrótce po tym okazało się, że uciekł on z niewielkiego cyrku, który zatrzymał się niedaleko. Aligatora, któremu na wszelki wypadek oklejono paszczę taśmą, przekazano właścicielom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane