Dziennik Gazeta Prawana logo

Armia Senegalu wkroczyła do Gambii, by wymusić przekazanie władzy

19 stycznia 2017, 21:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent-elekt Gambii Adam Barrow
Prezydent-elekt Gambii Adam Barrow /PAP/EPA
Senegalscy żołnierze, wchodzący w skład regionalnego korpusu interwencyjnego, wkroczyli w czwartek do Gambii, aby zmusić dotychczasowego prezydenta Yahyę Jammeha do przekazania władzy Adamie Barrowowi, który zwyciężył w wyborach prezydenckich w grudniu.

Korpus ekspedycyjny Zachodnioafrykańskiej Wspólnoty Gospodarczej (ECOWAS) został już wcześniej rozmieszczony przy gambijskiej granicy, ale czekał na uzyskanie mandatu od Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Na krótko przed wkroczeniem senegalskich wojsk do Gambii Rada Bezpieczeństwa ONZ w przyjętej jednomyślnie rezolucji wyraziła "pełne poparcie dla działań podejmowanych przez ECOWAS w celu zapewnienia, w pierwszej kolejności drogą polityczną, że respektowana będzie wola narodu Gambii wyrażona w wyborach (prezydenckich) z 1 grudnia (2016 roku)".

W pierwotnym brzmieniu projekt przedstawionej przez Senegal rezolucji mówił o poparciu Rady dla działań podejmowanych przez ECOWAS "z użyciem wszelkich koniecznych środków", ale język dokumentu złagodzono, by mógł zyskać jednomyślne poparcie Rady.

Reuters zauważa, że formalne zatwierdzenie przez Radę zbrojnej interwencji w Gambii nie jest wymagane, ponieważ o pomoc ECOWAS poprosił sam Barrow.

W rezolucji znalazł się również apel do "gambijskich sił bezpieczeństwa i obrony o zachowanie maksymalnej powściągliwości" oraz "oddanie się do dyspozycji demokratycznie wyłonionych władz"; Jammeh został wezwany do pokojowego przekazania urzędu.

Barrow, kandydat gambijskiej opozycji, nieoczekiwanie wygrał wybory prezydenckie 1 grudnia i w czwartek został zaprzysiężony na prezydenta. Z powodu protestów Jammeha, który kontestuje wynik grudniowych wyborów i we wtorek ogłosił w kraju stan wyjątkowy, inauguracja odbyła się w gambijskiej ambasadzie w Senegalu.

Jammeh, który Gambią rządził twardą ręką od 1994 roku, początkowo zaakceptował swoją porażkę w wyborach prezydenckich, ale później, powołując się na błędy komisji wyborczej, zażądał unieważnienia i powtórzenia wyborów. We wtorek ogłosił w kraju trzymiesięczny stan wyjątkowy, by dać Sądowi Najwyższemu czas na rozpatrzenie jego skargi wyborczej.

Kadencja Jammeha wygasła w środę o północy; od tego czasu nie pojawił się publicznie.

Licząca 2 mln mieszkańców Gambia, dawna kolonia brytyjska i obecnie najmniejszy kraj afrykański, jest też według ONZ jednym z 20 najbiedniejszych krajów świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj