Sekretarka, 26-letnia Natavia Lowery, nie mogła znieść wiecznych szykan i drwin ze strony swej starej pracodawczyni. Stein faktycznie przesadzała. Jeden ze znajomych milionerki opowiadał policji, że Stein pozwalała sobie zarówno na małe złośliwości , jak i na wybuchy szału. Wyzywała wtedy swą sekretarkę od najgorszych.
Wreszcie miarka się przebrała. "Szefowa paliła skręta z marihuany. Zaczęła mi dmuchać dymem prosto w twarz. Prosiłam ją, by przestała. Ale ona tylko się złośliwie zaśmiała i dalej puszczała mi dym w twarz. Wtedy nie wytrzymałam" - tłumaczyła sekretarka policjantom podczas oględzin miejsca zbrodni.
Lowery wyrwała z rąk Stein dwa powiązane ze sobą sznurkiem kijki do ćwiczenia jogi i zaczęła tłuc na oślep swoją szefową. Uspokoiła się po 15 minutach, gdy ciało szefowej przestało się ruszać.
Stein również była nie tylko bardzo bogata, ale i znana. Mieszkała w wartym 3 mln dolarów apartamencie w samym sercu Nowego Jorku przy sławnej Piątej Alei. Amerykanie pamiętali ją jeszcze z lat 70., gdy wspólnie z mężem zarządzała olbrzymim koncernem płytowym Sire Records. To wtedy właśnie jej mąż wylansował Madonnę.
Świat nowojorskich elit w szoku. Linda Stein, właścicielka słynnej agencji nieruchomości, która szukała mieszkań m.in. dla Stinga, Michaela Douglasa i Madonny, nie żyje. Została zatłuczona kijami do ćwiczenia jogi. Sprawcą zbrodni była jej sekretarka. Zabiła z zemsty, bo była traktowana przez Stein jak pies - donosi "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama