Pięć milionów dolarów - tak gigantyczny prezent otrzymała jedna z amerykańskich uczelni. Pieniądze w formie czeków przyniósł w zwyczajnych kopertach listonosz. Darczyńcy jednak nie ujawnili swych nazwisk - chcą pozostać anonimowi.
Obie koperty odebrała pracownica administracji Uniwersytetu Temple w Filadelfii. Była w szoku, bo nigdy nie widziała czeków wypisanych na tak wielkie sumy.
Darczyńcy zażyczyli sobie, by milion dolarów z jednego czeku uczelnia wykorzystała według własnego uznania. Cztery miliony z drugiego mają natomiast być przeznaczone na stypendia dla kobiet i przedstawicieli mniejszości.
Rektor uczelni zaciera ręce. A darczyńcy cieszą się pewnie, że mogli zrobić coś dobrego i czekają na pierwsze sprawozdanie z wykorzystania podarowanych pieniędzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|