Na skandaliczne zachowania wyrostków poskarżyli się związkowcy. Alarmują, że strażakom musieli rozdać nawet zestawy pozwalające na zabezpieczenie śliny i zdobycie w ten sposób DNA napastników.

Bo ci z atakowania straży pożarnej zrobili sobie rozrywkę. Chuligani nie tylko plują, ale robią głupie dowcipy - zastawiają na strażaków pułapki. Dochodzi też do poważniejszych przestępstw - rzucają w nich kamieniami, butelkami, a nawet atakują nożami.

Brytyjski Związek Strażaków naliczył już ponad półtora tysiąca tego typu incydentów.