Szkoci, sfrustrowani zalewem importowanych z Indii i Chin podróbek kiltu, wystosowali do Komisji Europejskiej wniosek o jego ochronę. "Szkocka spódniczka to unikalny produkt wysokiej jakości" - tłumaczy dziennikarzom autor wniosku Alyn Smith, członek Szkockiej Partii Narodowej - pisze DZIENNIK.
"Jego cena to co najmniej 150 funtów, podczas gdy te kiepskie imitacje warte są zaledwie 20. To profanowanie naszego tradycyjnego stroju" - mówi.
Autorzy pomysłu chcą, aby produkt był chroniony oznaczeniem geograficznym, czyli aby nazywać kiltem tylko i wyłącznie wyroby rodzimych krawców (podobnie jak ma to miejsce w przypadku regionalnych potraw).
Portfelowa, plisowana spódnica ma co najmniej 400 lat i nieprzerwanie kojarzy się z góralami szkockimi, którzy dysponują nawet 5 tys. rozmaitych wzorów krat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl