Irańskie dzieci są w niebezpieczeństwie - grzmi prokurator generalny Kurban Ali Duri Nadżafabadi. I natychmiast pokazuje siedlisko zła, które zagraża najmłodszym. To, według niego, zachodnie zabawki - lalki Barbie, figurki Batmana i Harry'ego Pottera.
"Zabawki z Zachodu wywierają negatywny wpływ na dzieci i powodują nieodwracalne szkody kulturowe" - ostrzega prokurator Kurban Ali Duri Nadżafabadi.
Wezwał więc władze w Teheranie, aby podjęły "kulturową ofensywę" przeciwko takim zabawkom - powiadomiła w niedzielę irańska agencja ISNA.
Ale irański prokurator nie chce całkowicie pozbawić dzieci przyjemności. Proponuje, aby rząd zaangażował się się w rozwój zabawek alternatywnych wobec zachodnich. Czy to spodoba się dzieciom z Iranu? Wszystko wskazuje, że nie. Już raz władze wprowadziły do sprzedaży lalkę Sara, islamski odpowiednik Barbie. Ale jej sprzedaż skończyła się klapą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl