Jak pisze bawarski dziennik "Sueddeutsche Zeitung", Sarrazin proponuje stworzenie dwóch nowych funduszy dla ofiar wojny i okupacji. Z jednego wypłacane byłyby środki pokrywające koszty opieki medycznej ofiar, zaś drugi byłby przeznaczony dla tych ofiar i ich dzieci, które były dotąd pominięte w wypłatach odszkodowań.
Dodatkowe punkty planu to symboliczne odszkodowania dla miejscowości, gdzie Niemcy popełniali zbrodnie wojenne, a także sposoby wsparcia polskiej kultury. Chodzi z jednej strony o fundusz wsparcia kultury, a także wniesienie "znaczącego wkładu w wielki projekt kulturalny w Polsce". Polityk chce też udokumentowania wszystkich polskich ofiar niemieckich żołnierzy.
Sarrazin od lat zasiada w niemiecko-polskim zespole parlamentarnym w Bundestagu, a obecnie jest jej prezesem. W poniedziałek na swojej stronie internetowej opublikował - również po polsku - swoje ogólne stanowisko w kwestii reparacji. Pisze w nim, że choć Polska formalnie nie ma prawa ubiegać się o reparacje, które zresztą byłyby zbyt wielkie do udźwignięcia dla Niemiec, to Niemcy muszą "wyraźnie do zrozumienia, że są gotowe do odrobienia swoich zadań domowych.
- pisze Sarrazin. Jak dodał, dotychczasowa postawa Niemiec w temacie reparacji jest coraz częściej poddawana w wątpliwość.
- konkluduje.
Do publikacji propozycji dochodzi na dzień przed wizytą szefa niemieckiego MSZ Heiko Maasa w Polsce. Według "SZ" wizyta może być okazją do podjęcia tematu w oficjalnych rozmowach. Jak zauważa dziennik, powołując się na badanie w ramach Barometru Polska-Niemcy, kwestia odszkodowań jest uważana za główną przeszkodę w relacjach obu krajów - wskazuje na nią 58 proc. Polaków i 52 proc. Niemców.
Jednak zdaniem Adama Traczyka z Niemieckiej Rady Polityki Zagranicznej (DGAP) w Berlinie, nie należy spodziewać się na razie przełomu w tej sprawie. Jak tłumaczy ekspert w rozmowie z PAP, propozycja Sarrazina to "głos tej części środowiska politycznego w Niemczech, które uważa, że ciemne plamy na projekcie pojednania polsko-niemieckiego ciążą na przyszłości wzajemnych relacji" i jest próbą wyjścia z reparacyjnego impasu.
- mówi Traczyk. - dodaje.