Nowakowi, który był szefem ukraińskiej Państwowej Służby Dróg Samochodowych Ukrawtodor, postawiono zarzuty korupcyjne. W ubiegłą środę został aresztowany przez warszawski sąd.
– powiedział Kułeba w TVP Info.
– zaznaczył szef ukraińskiego MSZ. – dodał.
Pytany, czy sprawa może wpłynąć na wizerunek Polski wśród Ukraińców, Kułeba ocenił, że "ta historia wpłynie jedynie na wizerunek pana Nowaka na Ukrainie". – powiedział szef ukraińskiego MSZ.
Opowiedział się za jak najściślejszą współpracą różnych służb polskich i ukraińskich. Wyraził się uznanie dla współpracy służb celnych, policji oraz resortów sprawiedliwości i spraw zagranicznych obu państw. - stwierdził Kułeba.
Nowakowi, byłemu ministrowi transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska, a od października 2016 do września 2019 r. prezesowi Ukrawtodoru, postawiono w ubiegły wtorek zarzut kierowania w tym okresie zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji. Nowak jest podejrzany o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie oraz o pranie pieniędzy. Miał w efekcie tych przestępstw uzyskać 1,3 mln zł.
Adwokat Nowaka zapowiedział zażalenie na decyzję o areszcie. Wskazywał też na zbieżność dat - zarzuty zostały sformułowane 9 lipca, a do zatrzymania byłego ministra doszło 20 lipca. 12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich.