- powiedział Łukaszenka na nagraniu ze spotkania.
Wcześniej kanał poinformował, że Łukaszenka przez cztery i pół godziny rozmawiał ze znajdującymi się w areszcie przedstawicielami Rady Koordynacyjnej i zjednoczonego sztabu. "Cel prezydenta to usłyszenie opinii wszystkich" - zaznaczono. Oznajmiono przy tym, że uczestnicy rozmowy wspólnie zdecydowali o utrzymaniu w tajemnicy treści rozmowy.
W sobotę odbyła się też pierwsza rozmowa Swiatłany Cichanouskiej z przebywającym od czterech miesięcy w areszcie mężem Siarhiejem. - oceniła Cichanouska.- oświadczyła.
Członek opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Paweł Łatuszka, komentując w serwisie Telegram spotkanie, zaapelował, by- oznajmił. - dodał.
Według Łatuszki- podkreślił.- wskazał.
Przy stole znajdowało się, oprócz Łukaszenki, co najmniej 12 osób - pisze niezależny portal TUT.by, powołując się na zdjęcie ze spotkania. Był tam m.in. niedoszły kandydat w wyborach prezydenckich na Białorusi Wiktar Babaryka i jego syn Eduard, prawniczka, członkini Rady Koordynacyjnej Lilija Ułasawa, biznesmen Juryj Waskrasienski, politolog i technolog polityczny Wital Szklarau. Na zdjęciu widać też prawnika Ilję Saleja - podaje Radio Swaboda.
Adwokat Babaryki Alaksandr Pylczenka powiedział portalowi RBK, że nie wiedział o planowanym spotkaniu z Łukaszenką. Dodał, że widział Babarykę w piątek. Również adwokat Szklaraua przekazał TUT.by, że w piątek odwiedzał politologa w areszcie i nie było żadnych informacji o planowanym spotkaniu.