Opozycjonista jest tak osłabiony, że "ma trudności z tym, żeby usiąść lub mówić" - powiedziała Michajłowa i poinformowała, że apeluje o "przeniesienie go szpitala cywilnego".

Reklama

AFP podaje, że wielu lekarzy, w tym osobista lekarka Nawalnego - Anastazja Wasiljewa, nie zostało dopuszczonych do opozycjonisty. To postawa pozbawiona szacunku dla ludzi, którzy przyszli spełnić swój ludzki obowiązek, swój obowiązek jako lekarza, który musi pomóc pacjentowi - powiedziała Wasiljewa.

"To obóz koncentracyjny"

Współpracownik Nawalnego, Leonid Wołkow ocenił, że został on przeniesiony "do obozu koncentracyjnego i obozu tortur, a nie do szpitala".

Matka opozycjonisty, Ludmiła, napisała na Instagramie, że nowa kolonia karna, w której znalazł się jej syn "jest gorsza od poprzedniej".

Amnesty International ocenia, że transfer chorego Nawalnego do nowej kolonii jest "karą, która ma uchodzić za pomoc medyczną", ponieważ rosyjskie władze przygotowują się do "karmienia go siłą, aby złamać jego strajk głodowy i jeszcze bardziej go ukarać".

Jeden z prawników opozycjonisty, Wadim Kobziew napisał na Twitterze, że w niedzielę chorego podłączono do kroplówki z glukozą.

Wołkow powiedział w poniedziałek, że adwokat Nawalnego, który czekał ponad godzinę, aż Nawalny zostanie doprowadzony, mógł się z nim zobaczyć tylko przez kilka minut.

Z kolonii karnej do szpitala

Opozycjonista został w niedzielę przeniesiony z kolonii karnej w Pokrowie do szpitala więziennego w kolonii karnej nr 3 we Włodzimierzu, która owiana jest bardzo złą sławą.

Ten zakład karny "to taka sama kolonia karna z torturami, tylko że z dużym szpitalem, do którego przewożeni są ciężko chorzy. A więc, należy to rozumieć tylko jako fakt, że stan Nawalnego się pogorszył" - oświadczył współpracownik opozycjonisty, Iwan Żdanow.

Nawalny, który w sierpniu zeszłego roku padł ofiarą otrucia, od pierwszych dni marca znajdował się w kolonii karnej w Pokrowie, gdzie odbywał wyrok pozbawienia wolności.

Wkrótce przekazał, że ma problemy ze zdrowiem - odczuwa poważne bóle kręgosłupa i jest pozbawiany snu. Dolegliwości się pogłębiły i Nawalny zaczął tracić czucie w kończynach. Ogłosił głodówkę, domagając się w ten sposób dopuszczenia do niego lekarza spoza kolonii karnej