Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban pod ostrzałem w Brukseli. "Tylko Polska i Słowenia poparły Węgry"

25 czerwca 2021, 16:07
[aktualizacja 25 czerwca 2021, 16:07]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Victor Orban
<p>Viktor Orban</p>/ShutterStock
Na unijnym szczycie doszło do emocjonalnej debaty na temat węgierskiej ustawy dot. homoseksualizmu. Część przywódców broniła węgierskich regulacji, część ostro krytykowała rząd premiera Viktora Orbana za przyjęcie ustawy, a część nie wypowiedziała się w tej sprawie.

Chodzi o węgierską ustawę zakazującej propagowania homoseksualizmu w szkołach i przewidującej stworzenie ewidencji osób, które dopuściły się pedofilii. Wcześniej krytycznie odniosła się do niej Komisja Europejska i jej szefowa Ursula von der Leyen.

Temat pojawił się też na szczycie UE w Brukseli. Premier Węgier Viktor Orban bronił nowego prawa. - oświadczył jeszcze przed rozpoczęciem szczytu.

 - zaznaczył szef węgierskiego rządu.

Reakcja Morawieckiego

O tę kwestię na konferencji po szczycie pytany był też premier Polski Mateusz Morawiecki. Przekazał, że podczas debaty nad węgierską ustawą dotyczącą ochrony dzieci jednoznacznie wskazywał, że należy chronić rodziny oraz chronić dzieci, aby nie podlegały one żadnym działaniom o charakterze indoktrynacyjnym.

Zwrócił uwagę, że w ugruntowanym orzecznictwie, a także w prawie międzynarodowym znajdują się "jednoznaczne zapisy mówiące o tym, że to rodzice mają prawo do wychowywania swoich dzieci". - mówił Morawiecki.

Przywódcy o ustawie

Wielu przywódców odniosło się jednak do węgierskiej ustawy krytycznie.

Premier Luksemburga Xavier Bettel powiedział, że jest ona nie do zaakceptowania. Nazwał ją wręcz "cenzurą".  – powiedział dziennikarzom Luksemburczyk.

Prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, że nowe węgierskie prawo nie jest zgodne z wartościami Unii Europejskiej.

Wcześniej holenderski premier Mark Rutte, zwracając się do Orbana powiedział, aby przestrzegał praw osób LGBT lub opuścił Unię Europejską.

Macron pytany o tę kwestię zaznaczył, że nie popiera wykluczenia Węgier.  - powiedział Macron na konferencji prasowej po szczycie.

Belgijski premier Alexander de Croo powiedział, że ustawa jest "prymitywna”.  - powiedział dziennikarzom belgijski premier Alexander De Croo.

Do sprawy miał odnieść się też premier Portugalii Antonio Costa, podkreślając, że pełne członkostwo w UE wiąże się z zobowiązaniami.  - powiedział Costa, zwracając się do Orbana, cytowany przez "Politico".

Parlament Węgier przyjął w ubiegłym tygodniu ustawę zakazującą propagowania homoseksualizmu w szkołach i przewidującą stworzenie ewidencji osób, które dopuściły się pedofilii. W głosowaniu nie wzięła udziału większość partii opozycyjnych.

W ustawie zapisano, że szkolne zajęcia podejmujące kwestie seksualności nie mogą propagować zmiany płci ani homoseksualizmu. Takie zajęcia poza pedagogami szkolnymi będą mogły prowadzić tylko osoby i organizacje występujące w oficjalnym, aktualizowanym rejestrze.

W ustawie zakazano też udostępniania osobom poniżej 18. roku życia treści pornograficznych, a także popularyzujących zmianę płci zapisanej w chwili urodzenia, jak również homoseksualizm.

Ustawa zaostrza ponadto kary przewidziane w kodeksie karnym za niektóre przestępstwa związane z pornografią dziecięcą nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj