Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzęsienie ziemi w Maroku. "Wszyscy wokół zaczęli wzywać Boga, tłum zalał ulice"

9 września 2023, 18:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trzęsienie ziemi w Maroko
Trzęsienie ziemi w Maroko/PAP/EPA
"Nagle poczułam bardzo silny wstrząs, zerwałam się na nogi, a z półek zaczęły spadać książki, wazony i telewizor. Szybko - jak wszyscy sąsiedzi - wybiegłam z domu w panice. Zapanował chaos i nikt nie wiedział co robić, wszyscy zaczęli jedynie wypowiadać szahadę, muzułmańskie wyznanie wiary" - opowiada PAP 35-letnia Fatimazahra, mieszkanka Marrakeszu.

Mieszkanka tego największego miasta dotkniętego piątkowym trzęsieniem ziemi wspomina, że na ludzi i samochody zaczęły spadać odrywające się od budynków części. Fragment ściany spadł na głowę stojącego obok mnie mężczyzny, szybko gdzieś go zabrano, nie mam pojęcia, czy przeżył - mówi kobieta. Na początku ludzie poruszali się bez celu, jakby szukając pomocy czy wskazówek; potem ciasno zbiliśmy się razem i na jakiś czas wszystko zamarło - dodaje.

"Noc spędziliśmy na ulicy, nikt nie odważył się wrócić do domu"

Ludzie - słysząc wołanie o pomoc - zaczęli po pewnym czasie sami usuwać gruzy, czekając na przyjazd ekip ratunkowych - relacjonuje. Całą noc spędziliśmy na ulicy, nikt nie odważył się wrócić do domu; z resztą kto mógłby w taką noc zasnąć - podkreśla 35-latka.

Najnowsze dane marokańskiego rządu informują o 1037 ofiarach śmiertelnych trzęsienia ziemi i 1200 rannych. Jego epicentrum znajdowało się ok. 71 km na południowy zachód od Marrakeszu na głębokości 18,5 km. Trzęsienie miało magnitudę 6,8; 19 minut po nim nastąpiły wstrząsy wtórne o sile 4,9. Dyrektor Narodowego Instytutu Geofizyki wskazał, że piątkowe trzęsienie było najsilniejszym, jakie odnotowano w kraju od stu lat.

Władze miasta zaapelowały do mieszkańców o oddawanie krwi dla poszkodowanych. Od rana widać było kolejki ludzi chcących pomóc, oddać krew - zaznacza rozmówczyni PAP. Mieszkająca w czwartym co do wielkości mieście Maroka kobieta wskazuje, że najpoważniejsze straty poniosło centrum miasta, pełne starych budynków o wątpliwej jakości konstrukcji. Część z nich zawaliłaby się nawet bez trzęsienia; obawiam się, że liczba ofiar znacznie wzrośnie - przyznaje Fatimazahra.

Innym większym ośrodkiem miejskim, który znalazł się w obrębie wstrząsów, był położony nad Oceanem Atlantyckim Agadir. Nikt nie został w nocy w swoim domu, wszyscy spędzili ją na ulicach czy podwórkach. Gdy już z rodziną wybiegliśmy na zewnątrz, najbardziej bałam się rosnących wszędzie wokół drzew; bardzo łatwo mogły się przecież złamać i nas przygnieść - mówi PAP Imane, 28-letnia mieszkanka miasta. Obecnie mieszkam z rodzicami, ale od miesięcy planowałam samodzielne wynajęcie mieszkania... teraz nie wiem, kiedy odważę się wprowadzić do bardziej podatnego na zniszczenia bloku - wyznaje.

Maroko, a w szczególności północ kraju położona pomiędzy afrykańską i eurazjatycką płytą tektoniczną, doświadcza wstrząsów regularnie. W ostatnim wielkim trzęsieniu z 2004 roku zginęło 628 osób, a rannych zostało niemal tysiąc.

Jakub Bawołek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj