Głównodowodzący ukraińskiej armii twierdzi, jak pisze "Daily Telegraph", że Kijów musi dostać jak najszybciej więcej pomocy z Zachodu. Brakuje bowiem ludzi, sprzętu i amunicji. Każdy fragment naszego terytorium jest dla nas ważny, czy to Bachmut czy Awdijiwka. Będziemy bronić go do ostatnich sił, ale jeśli nie mamy wystarczających zasobów, to wolimy chronić naszych żołnierzy niż naszą ziemię - powiedział. Gdy ochronimy życie naszych ludzi, to potem będziemy w stanie odzyskać terytorium - dodał.

Reklama

Załużny ostrzega przed nowym Bachmutem

Generał Walierij Załużny ostrzega też, że jeśli nie dostanie wzmocnień, to Ukrainie grożą kolejne tragedie. Wróg może zgromadzić siły, w tym artylerię i lotnictwo w dowolnym sektorze frontu i zamienić nasze miasta w kolejne Bachuty czy Awdijiwki - stwierdził.

Ostatnie ataki na Ukrainę

W nocy z wtorku na środę Rosja wystrzeliła w kierunku obwodów chersońskiego i mikołajowskiego drony szturmowe Shahed – poinformowały ukraińskie Siły Powietrzne. Alarm powietrzny został rozszerzony także na obwód chmielnicki, charkowski i dniepropetrowski.

W wyniku wtorkowego ostrzału dworca klejowego w Chersoniu na południu Ukrainy zginął policjant; cztery osoby zostały ranne - poinformował minister spraw wewnętrznych Ukrainy Ihor Kłymenko, cytowany przez Interfax-Ukraina