Dziennik Gazeta Prawana logo
W poniedziałek potwierdzono śmierć prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego. Wiadomość ucieszyła część Irańczyków, którzy pisali w mediach społecznościowych o "końcu faszystowskiego dyktatora", a także wystrzelili fajerwerki. 

Śmierć prezydenta Raisiego

W poniedziałek, 20 maja potwierdzono doniesienia o śmierci prezydent Iranu. Ebrahim Raisi zginął w katastrofie śmigłowca. Wcześniej te informację przekazał szef irańskiego Czerwonego Półksiężyca Pir Hossein Kolivand.

W niedzielę wieczorem, gdy część Irańczyków modliła się za prezydenta, inni strzelali fajerwerkami. Do sieci trafiły nagrania, m.in. z Teheranu, opatrzone hasłem "Niech żyje wolny Iran".

"Nie żyje faszystowski dyktator. W całym kraju ludzie świętują śmierć człowieka, który był odpowiedzialny za egzekucje dziesiątek tysięcy cywilów i sponsorował terroryzm na całym świecie" – napisał dziennikarz i doradca polityczny Jason Jay Smart.

Z kolei Sarah Raviani, działaczka na rzecz praw człowieka z National Union For Democracy in Iran, wskazuje, że w Teheranie od wczorajszego wieczora ulice patrolują służby. Policja i wojsko mają zapobiec ewentualnym manifestacjom i protestom. Pilnują też, by ludzie nie strzelali sztucznymi ogniami, ani w żaden sposób nie celebrowali śmierci prezydenta.

Kim był Ebrahim Raisi?

Prezydent Iranu Ebrahim Raisi ubrany zawsze w czarny turban i płaszcz, był uczonym szyickim - ajatollahem. Na konserwatywnej irańskiej scenie politycznej uchodził za twardogłowego zwolennika porządku.

Urodzony w 1960 roku w świętym szyickim mieście Meszhed Raisi przez 30 lat piął się po szczeblach kariery zawodowej, gdy po zwycięstwie rewolucji islamskiej w 1979 roku w wieku zaledwie 20 lat został mianowany prokuratorem generalnym w Karadżu koło Teheranu. Od 2004 do 2014 roku pełnił funkcję prokuratora generalnego kraju, a w 2019 roku został szefem irańskiej władzy sądowniczej.

W 2017 roku bezskutecznie kandydował na prezydenta przeciwko Hasanowi Rouhaniemu, jak na warunki irańskie umiarkowanemu duchownemu, który jako prezydent doprowadził w 2015 roku do porozumienia nuklearnego Iranu ze światowymi mocarstwami.

W 2021 roku Raisi ponownie kandydował w wyborach, w wyniku których wszyscy jego znaczący przeciwnicy zostali wykluczeni z kandydowania w ramach irańskiego systemu weryfikacji. Pozycjonując się jako orędownik niższych klas i zwolennik walki z korupcją zdobył prawie 62 proc. z 28,9 mln głosów. Była to najniższa frekwencja w historii Republiki Islamskiej - wielu obywateli zostało w domach, a część oddała głosy nieważne.

Raisi wyszedł wzmocniony po wyborach parlamentarnych, które odbyły się w marcu i połowie maja, ponieważ nowe organy ustawodawcze będą w dużej mierze kontrolowane przez popierające rząd obozy konserwatywne i ultrakonserwatywne.

Były to pierwsze wybory ogólnokrajowe od czasu protestów, który wstrząsnął Iranem pod koniec 2022 roku po śmierci Mahsy Amini, młodej kobiety aresztowanej przez policję moralności za noszenie hidżabu (chusty) niezgodnie z prawem.

Raisi wspierał służby bezpieczeństwa, które tłumiły wszelki sprzeciw po śmierci Amini. W trakcie ich działań zginęło ponad 500 osób, a ponad 22 tys. zostało zatrzymanych.

Według raportu Amnesty International z 1990 roku w trakcie procesów oskarżeni bojownicy mieli przedstawić się i ci, którzy powiedzieli, że są "mudżahedinami" byli skazywani na śmierć, a resztę przesłuchiwano pod kątem ich chęci do "oczyszczania pól minowych dla armii Republiki Islamskiej". Międzynarodowe organizacje praw człowieka szacują, że tzw. komisje śmierci, w których pracował Raisi, zdecydowały o zgładzeniu około 5 tys. osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Hubert Ossowski
Hubert Ossowski
<p><span>Dziennikarz. Od marca 2024 roku w redakcji Dziennik.pl.&nbsp;Wcześniej pisałem dla mediów lokalnych i ogólnopolskich. Najlepiej czuję się w tematyce społecznej, politycznej i kościelnej. Wierzę, że w swojej pracy mogę być głosem tych, których na co dzień nie chce się słyszeć. W wolnym czasie kibicuje londyńskiej Chelsea, uprawiam sport i oglądam włoskie kino. Jeśli masz dla mnie temat, zapraszam do kontaktu.</span></p>
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwięto w Iranie. Część Irańczyków uczciła śmierć Raisiego »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj