Nie wiadomo czy ten 83-latek należał do ludzi cierpliwych, ale nawet jeśli tak, to w tym przypadku poniosły go nerwy. Staruszek nie mógł już wytrzymać bębnienia w perkusję swojego syna. Co zatem zrobił? Wziął do ręki broń i wypalił w syna. Na szczęście go nie zabił.
Policja w San Antonio w stanie Teksas na południu USA wszczęła śledztwo w sprawie postrzelenia mężczyzny, do którego otworzył ogień jego 83-letni ojciec.
. Około 50-letni syn, który został lekko ranny w głowę, wybiegł na ulicę w poszukiwaniu pomocy. Policja odmówiła podania dalszych szczegółów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl