To była błyskawiczna akcja egipskich sił specjalnych. Agenci służb bezpieczeństwa obezwładnili porywacza samolotu linii Egypt Air lecącego ze Stambułu do Kairu. Napastnik pochodzi z Sudanu i wyznał, że chciał lecieć wyzwalać Jerozolimę z rąk żydowskich.
Pół godziny po starcie Boeinga 737, 26-letni mężczyzna siedzący w pierwszej klasie za pomocą noża podanego wraz z posiłkiem usiłował sterroryzować jednego z członków załogi. Domagał się skierowania samolotu do Jerozolimy, którą zamierzał "wyzwolić".
Obecna na pokładzie ochrona natychmiast obezwładniła Sudańczyka, a samolot z 87 pasażerami bez przeszkód i punktualnie wylądował w Kairze. Tam napastnika wtrącono do aresztu. Egipska agencja MENA podała, że zatrzymany mężczyzna był pijany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl