Dziennik Gazeta Prawana logo

Konstanty Gebert: Izrael zapobiegł wieloletniej wojnie domowej w Syrii

25 grudnia 2024, 08:54
Jaki jest cel izraelskiej operacji w Syrii? Jakie będą stosunki Izraela z nowymi władzami Syrii? Jak zwycięstwa militarne premiera Netanyahu są odbierane w kraju? Wyjaśnia Konstanty Gebert. 

Konstanty Gebert, publicysta Kultury Liberalnej, autor książki "Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela" był gościem Piotra Nowaka w programie Jest Temat Dziennik.pl. Tematem były stosunki między nowymi władzami Syrii, a Izraelem. 

Stabilizacja Syrii wreszcie możliwa?

- W Syrii nie ma broni na kilkunastoletnią wojnę domową, bo Izraelczycy tę broń zniszczyli - powiedział Gebert, odwołując się do intensywnych bombardowań obiektów militarnych i składów amunicji po obaleniu Baszszara al-Asada. 

Zdaniem eksperta, ten ruch stworzył szansę na stabilizację polityczną i społeczną Syrii po zmianie reżimu. 

Izrael stracił wielką szansę?

Gebert zauważył jednak, że decyzja o bombardowaniu celów w Syrii, podjęta przez izraelskiego premiera Binjamina Netanyahu jest poddawana krytyce przez część opinii publicznej w Izraelu. 

- Niektórzy komentatorzy uważają, że Izrael zaprzepaścił wielką szansę na dobre stosunki z HTS-em (Hajat Tahrir asz-Szam - najsilniejsza frakcja nowej władzy w Syrii - przyp.red.), nie pozwalając mu przejąć arsenały po Asadzie. Przywódca HTS mówił, że Syria chce mieć dobre stosunki ze wszystkimi krajami regionu, w tym również z Izraelem, co być może stwarzało szansę na zawarcie pokoju z Damaszkiem - wskazał Konstanty Gebert. 

Izrael nie miał wyboru

-Ja uważam, że Izrael musiał te składy broni zniszczyć, ale pozbawił się szanse na ewentualne ciepłe czy choćby poprawnie oziębłe stosunki z nową władzą w Syrii, ale to nie znaczy, że te stosunki muszą ulec pogorszeniu. Te precedens zimnej granicy, najeżonej działami, ale działami, które nie strzelają, jest obustronnie korzystny - powiedział Gebert. 

Dżihadyści nie zapomną o Strefie Gazy

Zdaniem Konstantego Geberta sytuacja w regionie nie daje nadziei na trwały pokój między nowymi władzami Syrii, a Jerozolimą. 

- Nawet jeśli HTS szczerze mówił, że chce pokoju z Izraelem, a nawet gdyby Izrael szczerze chciał zainwestować w dobre stosunku z islamistami z Syrii, to trudno mi sobie wyobrazić dżihadystów, zbudowanych zwycięstwem, którzy mówią: nas nie interesuje już Gaza - wskazał publicysta Kultury Liberalnej. 

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj