Z Polski do białoruskiego KGB wyciekły setki danych o transakcjach obywateli Białorusi w naszym kraju - donosi "Gazeta Wyborcza". Opisuje przypadek mieszkańca Grodna, którego ściga urząd celny. Powołując się na dane od KGB, zarzuca mężczyźnie, że prowadzi nielegalną działalność.
Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", mieszkaniec Grodna, który trudni się drobnym handlem, dostał pismo z urzędu celnego w Grodnie, który - powołując się na informacje od białoruskiego KGB - zarzucił mu, iż .
, który legalnie otrzymał w Polsce, wywożąc towar za granicę. Przy każdej transakcji podana była data, polska sygnatura i rodzaj towaru. .
Wieść, że Polska przekazała Białorusi dane o zwrocie VAT, już rozeszła się wśród "mrówek" - osób żyjących z drobnego handlu - pisze "Gazeta Wyborcza". Mężczyzna z Grodna musi zapłacić zaległe cło. .
Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane