Rekordzistą Polski jest 55-letni Janusz z Pogwizdowa. Ale wcale się nie cieszy ze swojego osiągnięcia. Bo też to żaden powód do radości. W końcu poczeka aż siedem lat i siedem miesięcy na wszczepienie endoprotezy stawu kolanowego. Taki termin zabiegu dostał w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Rudnej - pisze "Gazeta Wyborcza".

Tak długi czas oczekiwania dotyczy zabiegów refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Ale gdyby pan Janusz zdecydował się wysupłać pieniądze z własnej kieszeni, wtedy miałby zabieg już w ciągu jednego tygodnia! Problem tylko w tym, że musiałby zapłacić nawet 13,5 tysiąca złotych.

Oto inne przykłady gigantycznych kolejek do lekarzy:

- na wizytę u pulmonologa w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Olsztynie trzeba czekać 11 miesięcy
- dwa lata czekania na leczenie wirusowego zapalenia wątroby typu C w Poradni WZW Zawady w Poznaniu
- siedem miesięcy czekania na wycięcie pęcherzyka żółciowego w szpitalu powiatowym w Pszczynie

To tylko niektóre przykłady z Polskiej Listy Kolejkowej, która pokazuje jak na dłoni stan służby zdrowia i dostępność lekarzy w naszym kraju.