Lech i Maria Kaczyńscy są zrozpaczeni po odejściu ich ukochanego psa "Tytusa" - donosi "Fakt". "To był ukochany pies Lecha Kaczyńskiego. Nie da się go zastąpić" - mówi Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta.
Szkocki terier "Tytus" zmarł w listopadzie tego roku ze starości. Miał 11 lat.
"O tym, jak bardzo uwielbiali go państwo Kaczyńscy świadczy choćby fakt, że przed dwoma laty zabrali go ze sobą na oficjalne spotkanie z prezydencką parą USA - Georgem i Laurą Bush" - czytamy w "Fakcie".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|