Dziennik Gazeta Prawana logo

Paraliżował sądy alarmami. Policja już go ma

23 grudnia 2009, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Paraliżował sądy alarmami. Policja już go ma
Inne
Żaden sąd na Śląsku nie mógł być bezpieczny, póki on był na wolności. Przez cztery miesiące nękał telefonami o podłożonych bombach. Wszystko po to, by pomóc swojemu kompanowi w trakcie jego rozpraw. Ale teraz jest już w rękach policji. Grozi mu pięć lat więzienia.

31-latek z Chorzowa usłyszał zarzuty wywołania pięciu fałszywych alarmów w Chorzowie, Rudzie Śląskiej i Tarnowskich Górach, co traktowane jest jako groźba i próba wywarcia wpływu na działalność sądu. Policjanci przypuszczają jednak, że 31-latek dopuścił się podobnych przestępstw także w innych sądach.

Podejrzany nie został aresztowany, decyzją prokuratora jest pod dozorem policji. Grozi mu pięć lat więzienia. Policjanci przekonują, że technika, którą dysponują, pozwala na wykrycie sprawców fałszywych alarmów bombowych, nawet jeżeli wymaga to dłuższego czasu. Ostrzegają też, że sprawcy nie mogą liczyć na pobłażliwość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj