Dwa różne banki, dwa napady, jedno miasto. We Wrocławiu przed południem bandyci napadli na dwie placówki. Sprawcy zażądali wydania pieniędzy i uciekli. Podczas obu napadów w placówkach nie było klientów, tylko obsługa. Nikt nie ucierpiał.
Napadów najprawdopodobniej dokonali dwaj różni mężczyźni. Pierwszy, który napadł na bank przy ul. Piastowskiej (boczna ulica pl. Grunwaldzkiego), miał ze sobą ostry przedmiot, którym groził obsłudze.
Drugi złodziej, który obrabował bank przy ul. Armii Krajowej (w dzielnicy Krzyki, na drugim końcu miasta) miał przedmiot przypominający broń. Pierwszy z bandytów nie był zamaskowany.
Trwa policyjna obława na sprawców napadów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|