Dziennik Gazeta Prawana logo

Szalony pościg na Śląsku. Padły strzały

4 marca 2010, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przez kilkadziesiąt kilometrów śląska policja ścigała w nocy ze środy na czwartek ulicami Katowic i Mysłowic 23-letniego kierowcę daewoo nexii. Przestępca, który na jednej z blokad próbował rozjechać policjantów, prowadził bez prawa jazdy. Prawdopodobnie był pijany.

Jak poinformował rzecznik mysłowickiej policji aspirant sztabowy Ryszard Padewski, akcja, w której uczestniczyły łącznie załogi czterech radiowozów, trwała ok. godziny, policjanci oddali podczas niej strzały. Prowadzący daewoo nexię 23-latek uciekając przejechał ok. 70 kilometrów.

Pościg rozpoczął się ok. godz. 3 w nocy na katowickiej ulicy Kościuszki. Policyjny patrol zauważył tam nexię jadącą momentami pasem pod prąd. Mimo sygnałów do zatrzymania, jadący bez pasażerów kierowca rozpoczął ucieczkę lokalnymi drogami w stronę Mysłowic.

Stopniowo do pościgu za kierowcą, który kluczył ulicami Katowic i Mysłowic, włączyły się załogi czterech radiowozów. Młody człowiek nie reagował na ich znaki. Próba zatrzymania rozpędzonej nexii w rejonie skrzyżowania ulic Ziętka i Kolejowej ok. godz. 3.30 w mysłowickiej dzielnicy Brzęczkowice zakończyła się atakiem na funkcjonariuszy.

"Kierujący pojazdem bandyta nie zareagował na dających mu znaki do zatrzymania policjantów i jadąc pełnym gazem próbował ich rozjechać. Wówczas padły strzały oddane w kierunku kół samochodu" - zaznaczył Padewski. Po zatrzymaniu okazało się, że pociski utkwiły w dolnej części karoserii.

Ostatecznie bandytę zatrzymano w katowickiej dzielnicy Nikiszowiec, w rejonie ulicy Krawczyka. Według policjantów, choć ucieczka wyglądała tak brawurowo, jakby bandyta nie liczył się z niczym, udało się uniknąć poszkodowanych oraz zniszczeń. Jak się okazało, 23-latek prowadził bez prawa jazdy - stracił je kilka tygodni temu za jazdę po pijanemu.

Również i tym razem młody katowiczanin mógł być pijany. Ponieważ odmówił poddania się badaniu na zawartość alkoholu, pobrano od niego krew do analizy. Prawdopodobnie w sobotę zostanie doprowadzony do prokuratora. Jeżeli po przesłuchaniu usłyszy zarzut czynnej napaści na policjantów, będzie mu groziło do 10 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj