Dziennik.pl logo

Napaść i kradzież tajemniczej saszetki w centrum Płocka. Miały paść strzały

Człowiek w kajdankach
Człowiek w kajdankach/ShutterStock
W Płocku policja zatrzymała czterech mężczyzn w wieku od 32 do 52 lat, których podejrzewa o związek z napaścią na 54-latka i kradzieżą saszetki, którą posiadał. W trakcie zdarzenia miały paść strzały. Saszetkę odnaleziono, ale pustą. Pokrzywdzony nie ujawnił, czy i co zawierała.

Zatrzymani mężczyźni w wieku 32 i 52 lat oraz dwaj w wieku 37 lat są przesłuchiwani. Przesłuchany został też pokrzywdzony 54-latek. Motyw i okoliczności napaści są ustalane – powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku kom. Monika Jakubowska.

Strzały w trakcie napaści?

Jak wyjaśniła, do napaści doszło dzień wcześniej, w poniedziałek, na ul. 3 Maja w centrum Płocka – agresorzy zabrali 54-latkowi saszetkę, a następnie odjechali samochodem. W trakcie zajścia miały paść strzały, przypuszczalnie z broni pneumatycznej. Nikt nie doznał obrażeń. Krótko po zdarzeniu policjanci ustalili, że auto, którym odjechali napastnicy, znajduje się na jednej z płockich posesji.

Zatrzymanie czterech mężczyzn

Zatrzymanych zostało czterech mężczyzn, którzy są podejrzewani o związek z napaścią. Wstępnie ustaliliśmy, że zarówno oni, jak i pokrzywdzony znali się wcześniej – wyjaśniła kom. Jakubowska.

Dodała, że co najmniej dwóch z zatrzymanych znanych jest również funkcjonariuszom "z wcześniejszych konfliktów z prawem".

Tajemnicza saszetka

Przyznała, że na razie nie wiadomo, co znajdowało się w skradzionej saszetce, którą co prawda odnaleziono, ale bez zawartości.

Zatrzymani, jak również sam pokrzywdzony, nie udzielili dotychczas informacji dotyczących tego, co było w saszetce – powiedziała.

Zaznaczyła jednocześnie, że nie odnaleziono dotąd broni, z której miały paść strzały.

W związku ze zdarzeniem zabezpieczone zostały nagrania z ulicznego monitoringu, które będą szczegółowo analizowane. Na obecnym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump do Putina: Zakończ wojnę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj