Dziennik.pl logo

Mieszkanka Lubina straciła 13 tysięcy złotych. Nowa metoda oszustów

kobieta z telefonem, alert
Mieszkanka Lubina straciła 13 tysięcy złotych. Nowa metoda oszustów/Shutterstock
Dolnośląska policja ostrzega przed niezwykle perfidną metodą wyłudzania pieniędzy. Oszuści coraz częściej rezygnują ze zwykłych rozmów telefonicznych i przechodzą na połączenia wideo, zakładając nawet policyjne koszulki, aby uśpić czujność ofiar. Przekonała się o tym mieszkanka Lubina, która straciła blisko 13 tysięcy złotych.

Jak podaje WP, przestępcy stale modyfikują swoje metody i wchodzą na zupełnie nowy poziom cyberprzestępczości. Zamiast tradycyjnych telefonów, oszuści coraz częściej inicjują połączenia wideo przez popularne komunikatory internetowe. Zakładają granatowe koszulki polo z napisem "Policja", posługują się profesjonalnym żargonem prawniczym, przesyłają fałszywe maile z dokumentacją prokuratorską i budują skomplikowane scenariusze. Wszystko po to, by ofiara uwierzyła w ich wiarygodność. Przekonała się o tym boleśnie mieszkanka Lubina, która straciła w ten sposób prawie 13 tysięcy złotych.

Tak można stracić oszczędności

Cały proces oszustwa składa się z kilku precyzyjnie zaplanowanych etapów. Krok pierwszy: Do kobiety zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika firmy pożyczkowej. Ostrzegł ją, że ktoś złożył wniosek o pożyczkę na jej dane, które rzekomo wyciekły. Krok drugi: Chwilę później odezwał się rzekomy pracownik banku. Przekonywał, że dane ukradł nieuczciwy pracownik placówki, a sprawą zajmują się już organy ścigania. Dla wiarygodności przesłał fałszywy e-mail z dokumentacją prokuratorską. Krok trzeci: Kulminacją był wideorozmówca podający się za policjanta w mundurze, który potwierdził całą historię i przekonał kobietę, że musi chronić swoje pieniądze.

Zmanipulowana kobieta zaczęła bez wahania wykonywać polecenia przestępców. Najpierw przelała środki między własnymi rachunkami, a następnie – działając pod ogromną presją czasu i w wierze, że zasila tzw. konto techniczne – podała oszustom kody BLIK. Dopiero gdy kontakt nagle urwał się, a numery przestały odpowiadać, kobieta zrozumiała, że padła ofiarą bezwzględnego przestępstwa.

Policja ostrzega. Jak nie dać się nabrać?

Dolnośląscy funkcjonariusze przypominają podstawową zasadę bezpieczeństwa. Prawdziwy policjant ani pracownik banku nigdy nie prosi o podanie kodów BLIK ani o przelewanie oszczędności na konta techniczne. Jeśli odbierzesz taki telefon lub połączenie wideo, natychmiast przerwij rozmowę. Samodzielnie wybierz oficjalny numer infolinii swojego banku lub zadzwoń pod numer alarmowy, aby zweryfikować sytuację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMieszkanka Lubina straciła 13 tysięcy złotych. Nowa metoda oszustów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj