Manuela Gretkowska to jedna z najbardziej kontrowersyjnych i wyrazistych postaci polskiej kultury. Pisarka a także działaczka społeczna słynie z ostrych i często dobitnych wypowiedzi.
Manuela Gretkowska rzadko gryzie się w język
Nie szczędzi gorzkich słów zarówno politykom, jak i celebrytom. Na rynku ukazała się właśnie jej nowa powieść pod tytułem "Milionerka". To bezlitosna satyra i mroczna interpretacja współczesnych elit Warszawy. Z tej okazji Manuela Gretkowska gościła w podcaście "Portret".
W rozmowie z Michałem Dziedzicem wytłumaczyła, dlaczego rzadko gryzie się w język i głośno wyraża swoje opinie. Dlaczego jako antropolożka i intelektualistka mam nie mówić o tym, co widzę, że ludzie są głupi i tandetni? No to pójdziemy na dół. Nie widzę powodu, dla którego ktoś ma nie używać umysłu i swojego intelektu, dowcipu, dlatego, że ktoś tego nie rozumie. To jest prośba, żeby świat głupiał - wyjaśniła Manuela Gretkowska.
Manuela Gretkowska nazwała Rozenek "sprzątaczką"
W rozmowie wspomniany został konflikt pisarki z Małgorzatą Rozenek-Majdan sprzed kilku lat. Powodem była okładka, do której celebryta zapozowała z Radosławem Majdanem w luksusowych wnętrzach dubajskiego hotelu. Pisarka zakpiła z tej sesji i nazwała parę "szatniarzem i sprzątaczką". Stwierdziła, że nikomu nie ubliżała.
Ja nikomu nie ubliżałam. Pamiętam to zdjęcie, to było kosmicznie zabawne, mianowicie złoty kran i wyglądało to jak Disneyland kogoś, kto wygrał w totolotka, a miało to wyglądać na klasę szejków. Na tym polegała śmieszność, nie, że ktoś jest sprzątaczką czy szatniarzem, bo ja mogłam być układaczką kafelków i to nie o to chodzi - tłumaczyła Manuela Gretkowska.
"Dzieci prawie się rodzą z metką w tyłku"
Chodzi o zderzenie wyobrażeń, co jest fantastyczne, czym zaimponujemy i co jest piękne, a tak naprawdę jest śmieszne i żałosne. Nie jesteś milionerem z Dubaju, nie żyjesz tak na co dzień, twoje dzieci prawie się rodzą z metką w tyłku - no gdzieś są granice sprzedaży. To wszystko jest kapitalizm. Ciało stało się słupem ogłoszeniowym, nie mają ci ludzie, influencerzy, już życia. Mają pustkę w oczach, a na zewnątrz kapie to złotem. Udawanym bardzo często i to jest bardzo żałosne - dodała pisarka.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
