Wczoraj prezes TK Bogdan Święczkowski i jego zastępca Bartłomiej Sochański zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków na okres miesiąca. Takie zarządzenie wydała sędzia TK z najdłuższym stażem Anna Korwin-Piotrowska. Argumentowała tę decyzję łamaniem szeregu przepisów przez Bogdana Święczkowskiego, w tym blokowaniu sędziów wybranych przez Sejm, a także brakiem reakcji ze strony wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Prof. Marcin Matczak: Naruszenie pięciu przepisów konstytucji
Działania ws. TK skrytykował prawnik, prof. Marcin Matczak. Podważył powołanie się na konkretne przepisy w tej sprawie. "Po pierwsze, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów TK jest uregulowana szczegółowo, więc nie można do niej stosować art. 19, który mówi o sprawach nieuregulowanych. Po drugie, z tej podstawy prawnej wynika, że Święczkowskiego zawiesił … Żurek. Bo to minister sprawiedliwości zawiesza sędziego, który jest prezesem sądu powszechnego. Nie wiadomo, kto zawiesił Sochańskiego" - napisał prof. Matczak.
Jak podkreślił, minister sprawiedliwości nie może sprawować nadzoru nad TK. "Zawieszenie prezesa TK przez ministra sprawiedliwości jest więc działaniem bezpośrednio naruszającym z pięć przepisów konstytucji. Poza tym życzę powodzenia, jak władza się zmieni i ten precedens wobec prezesa i sędziów TK zacznie wykorzystywać nowy Ziobro" - kontynuował Matczak.
"Akcja pod TK grzebie ten organ"
Podsumowanie ruchy w TK jest druzgocące dla rządu. "Akcja pod TK moim zdaniem grzebie ten organ i kwestię praworządności na dwie dekady. Zdjęcia uzbrojonej policji i interpretacje prawne, według których minister sprawiedliwości może usunąć z urzędu prezesa TK zarządzeniem będą się odbijały potężnym, antypraworządnościowym refluksem przez lata" - napisał Matczak.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
