Dziennik.pl logo

Bogdan Święczkowski kolejny raz pojawił się pod TK. Padły słowa o "zbrodni"

Sytuacja po zmianach w TK
Bogdan Święczkowski kolejny raz pojawił się pod TK. Padły słowa o "zbrodni"/East News
Trwa spór o Trybunał Konstytucyjny. Pod bramą budynku w poniedziałek, 2 listopada, pojawił się Bogdan Święczkowski. Nie został jednak wpuszczony do środka. Drogę zagrodziła mu policja. Z ust prezesa TK padły ostre słowa. Sędzię Annę Korwin-Piotrowską nazwał "uzurpatorem". Padły też słowa o "zbrodni". Bogdan Święczkowski napisał również list do komendanta policji.

Bogdan Święczkowski nie został wpuszczony do TK

Zamieszanie wokół Trybunały Konstytucyjnego trwa. Prezes TK Bogdan Święczkowski, który został zawieszony przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską pojawił się przed siedzibą instytucji w poniedziałek, 2 listopada około godziny 13:00.

Nie został wpuszczony do środka. Drogę zagrodzili mu funkcjonariusze policji. To mocno zdenerwowało Święczkowskiego.

Bogdan Święczkowski wygłosił oświadczenie

Nazwał się "administratorem" obiektu. Postanowił też wygłosić oświadczenie, w którym nie brakowało ostrych słów. Uderzył w nim w sędzię Annę Korwin-Piotrowską i towarzyszące jej osoby, które znajdują się w środku budynku.

Uprzedzam państwa, funkcjonariuszy policji oraz osoby, które uzurpują sobie urząd sędziego TK, a szczególnie Annę Korwin-Piotrowską, że dopuszczają się zbrodni przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej - grzmiał Bogdan Święczkowski. Powiedział również, że żadne działania "uzurpatora" nie zmienią faktu, że to on jest prezesem TK.

Prezes TK pisze list do komendanta policji

Okazuje się, że Bogdan Święczkowski napisał list do Komendanta Głównego Policji gen. inspektora Marka Boronia. Opublikowała je na platformie X rzeczniczka Trybunału Konstytucyjnego Weronika Ścibor.

"Z najwyższym oburzeniem i stanowczym sprzeciwem przyjmuję działania podjęte przez Policję wobec Trybunału Konstytucyjnego, w szczególności skierowanie funkcjonariuszy do jego siedziby, a następnie uniemożliwieniu mi jako prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, wiceprezesowi Bartłomiejowi Sochańskiemu oraz pozostałym sędziom wejścia do budynku" – napisał Święczkowski.

Dodał, że "zdarzenia te mają charakter bezprecedensowy w demokratycznym państwie prawnym i budzą zasadnicze zastrzeżenia co do ich zgodności z fundamentalnymi zasadami ustroju Rzeczypospolitej Polskiej".

Święczkowski stwierdził, że przebieg działań podjętych przez Policję na terenie oraz w bezpośrednim otoczeniu siedziby TK w nocy z piątku na sobotę "budzi szczególnie poważne zastrzeżenia zarówno co do podstaw prawnych podejmowanych czynności, jak i sposobu ich przeprowadzenia, zakresu zaangażowania Policji oraz poszanowania konstytucyjnych gwarancji niezależności Trybunału Konstytucyjnego".

"Niepokój budzi przede wszystkim skala zaangażowanych sił policyjnych, sposób zabezpieczenia terenu Trybunału, obecność funkcjonariuszy w umundurowaniu i wyposażeniu przeznaczonym do działań podwyższonego ryzyka, a także okoliczności, w jakich dochodziło do ograniczania dostępu do siedziby Trybunału" – napisał.

Święczkowski dodał, że "szczególnie niedopuszczalne jest, aby działania podejmowane przez Policję prowadziły do faktycznego utrudniania wykonywania obowiązków przez osoby stojące na czele konstytucyjnego organu państwa".

"Jako prezes Trybunału Konstytucyjnego nie żądałem, ale wręcz domagałem się i nadal domagam zakończenia interwencji Policji w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślam, że aktualnie funkcjonariusze przebywają na terenie Trybunału Konstytucyjnego nielegalnie, bowiem bez zgody administratora budynku" – podkreślił.

"Obecność policjantów była konieczna"

W niedzielę Komendant Główny Policji podkreślił w liście skierowanym do policjantów, że każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących TK w piątek i sobotę, nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem.

Gen. insp. Boroń zapewnił, że wszystkie ostatnie działania policjantów pod TK były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Podkreślił też, że Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Marta Kawczyńska
Marta Kawczyńska

Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKolejny ambasador rezygnuje ze stanowiska. "Minister przychylił się do prośby" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj