Dziennik.pl logo

Gen. Polko broni policji: Ta sytuacja naprawdę mogła zaskoczyć każdego

Gen. Roman Polko
Gen. Roman Polko/PAP Archiwalny
"Policjant, który oddał strzały do napastnika na Rynku Głównym w Krakowie, działał w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia" – powiedział gen. Roman Polko, były dowódca jednostki GROM. Jego zdaniem policjanci wykazali się odwagą i determinacją, dzięki nim liczba ofiar nie była większa. "Taka sytuacja naprawdę mogła każdego zaskoczyć" – podkreśla generał.

Ten funkcjonariusz był ranny, tak wynika z elementów filmików, które widziałem, i neutralizował terrorystę z dużym poświęceniem. Przecież ten terrorysta wciąż mógł sięgnąć po broń, żeby zabijać innych ludzi – powiedział gen. Roman Polko, pytany o pojawiającą się już w internetowych komentarzach krytykę policjanta, który oddał strzały do leżącego napastnika.

Gen. Polko: W fotelu, z popcornem i colą, łatwo się mówi

Jak podkreślił Polko, decyzje o użyciu broni w takich okolicznościach zapadają w sekundach, a nawet ich ułamkach. Dlatego przestrzegł przed pochopnym ocenianiem funkcjonariusza na podstawie nagrań i relacji z wydarzenia.

Różnego rodzaju komentatorzy w fotelach, z popcornem i Coca-Colą, budują narrację "a można było inaczej, a można było jeszcze tak". Otóż łatwo się mówi – zauważył.

Zdaniem byłego dowódcy GROM policjant musiał działać zdecydowanie, ponieważ napastnik nadal mógł stanowić śmiertelne zagrożenie. W sytuacji dynamicznej, kiedy mamy do czynienia z bandytą, który stwarza ogromne zagrożenie, potrzebne było działanie z dużą determinacją. I brawo ten pan – podkreślił.

Gen. Polko: Ta sytuacja naprawdę mogła zaskoczyć każdego

Gen. Polko pozytywnie ocenił również działania policji podczas pościgu za sprawcą. Zaznaczył, że w podobnych zamachach na Zachodzie napastnikom często udaje się uciec, natomiast w Krakowie sprawca został obezwładniony mimo niezwykle trudnych okoliczności.

W mojej ocenie służby zadziałały przede wszystkim odważnie i skutecznie – powiedział. Dodał, że ogromne poświęcenie policjantów, z których część została ranna, pozwoliło zapobiec jeszcze większej tragedii.

Pytany o nagrania przedstawiające pościg radiowozu za uzbrojonym napastnikiem, przyznał, że poszczególne elementy akcji mogą wymagać analizy. Nie zgodził się jednak z oceną, że policjanci działali nieprofesjonalnie. To było skuteczne. Taka sytuacja naprawdę mogła każdego zaskoczyć – zaznaczył.

Gen. Polko: Policję trzeba mocno doinwestować

Wyjaśnił, że po podobnych operacjach przeprowadza się analizę działań, określaną jako after action review, której celem jest ustalenie, co można było zrobić lepiej i jakie procedury wymagają poprawy.

Zwrócił jednocześnie uwagę na niedostateczne możliwości szkoleniowe policji. Jego zdaniem funkcjonariusze powinni mieć znacznie łatwiejszy dostęp do strzelnic i infrastruktury umożliwiającej ćwiczenie reagowania na nagłe zagrożenia, strzelania sytuacyjnego oraz wzajemnej asekuracji.

Policję trzeba mocno doinwestować – podkreślił, wskazując również na potrzebę uproszczenia procedur umożliwiających funkcjonariuszom doskonalenie umiejętności.

Były dowódca GROM wskazał na zaniedbania w zabezpieczeniu przestrzeni miejskiej. Jego zdaniem Kraków powinien wyciągnąć wnioski z zamachów przeprowadzanych w zachodniej Europie, w których terroryści wykorzystywali samochody do atakowania tłumów.

Można było się nauczyć trochę też po tych działaniach, które miały miejsce chociażby na Zachodzie, ataki na jarmarki świąteczne za pomocą pojazdów – powiedział.

Gen. Polko: Infrastruktura mogłaby być lepsza

Jak wyjaśnił, na ulicach prowadzących do Rynku Głównego powinny znajdować się zabezpieczenia uniemożliwiające wjazd nieuprawnionym samochodom. Dostęp do tej przestrzeni powinny mieć wyłącznie pojazdy posiadające odpowiednie zezwolenia.

Ta infrastruktura, która zapewnia bezpieczeństwo, mogłaby być na wyższym poziomie – ocenił.

Tragiczna strzelanina w Krakowie

W sobotę około godz. 15 rozpędzony samochód wjechał na płytę Rynku Głównego w Krakowie. Kierujący nim zamaskowany 24-letni mężczyzna otworzył ogień do znajdujących się tam ludzi. Przechodnie uciekali, szukając schronienia w kawiarniach, restauracjach i bramach kamienic.

W ataku zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych, w tym policjanci. Sprawca został postrzelony przez funkcjonariusza i przewieziony do szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj