W sobotę około godziny 15 mężczyzna jadący samochodem przez Rynek Główny w Krakowie zaczął strzelać do przypadkowych osób. Sześć z nich zginęło – jak podają służby – a kilkanaście jest rannych. Sprawca został zatrzymany.
Kryminolog: Najprawdopodobniej zdarzenie miało charakter prowokacyjny
Wydaje się mało prawdopodobne, by ktoś w taki sposób zorganizował zamach na życie konkretnych osób – powiedział PAP ekspert ds. więziennictwa, kryminolog, były szef Służby Więziennej dr Paweł Moczydłowski. Najprawdopodobniej zdarzenie miało charakter prowokacyjny, a jego celem jest idea bardziej ogólna. Może o treści terrorystycznej. Sprawca został ujęty, więc być może uda się ją dookreślić – dodał.
Kryminolog: Celem sprawcy mogła być kompromitacja Polski jako kraju bezpiecznego
Jak zauważył, Kraków w mediach tradycyjnych i na platformach społecznościowych przedstawiany był jako miasto porządku i bezpieczeństwa, wizytówka Polski. Zaznaczył, że celem sprawcy mogła być kompromitacja Polski jako kraju bezpiecznego. Podkreślił, że w obliczu trwającej za naszą wschodnią granicą wojny, którą również jesteśmy zagrożeni, Polacy mają tendencję do dopatrywania się prowokacji i udziału czynników zagranicznych w każdym wypadku czy pożarze. Zwrócił uwagę, że z tego powodu – ze względu na powagę sytuacji – należy zachować szczególną ostrożność.
Kryminolog: To przerażający komunikat
Sprawca wjechał na teren Rynku, to miejsce znaczące w Krakowie i międzynarodowo, tam gromadzą się zagraniczni turyści. Terroryzm wymusza na nas zadawanie sobie pytania o bezpieczeństwo. Skoro jestem niewinny, a strzela się do mnie bez powodu, to jak zachowywać się na ulicach miast, by nie stać się ofiarą przestępstwa? O to właśnie chodzi w terroryzmie: o poczucie, że każdy może się stać ofiarą właśnie dlatego, że jest niewinny, anonimowy, że wydaje mu się, że nic mu nie grozi. To przerażający komunikat – skonkludował ekspert.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim stażem.
