Czterej górnicy, którzy znajdowali się pod ziemią w trakcie silnego wstrząsu, do jakiego doszło w Zakładach Górniczych Rudna w Polkowicach (Dolnośląskie), opuścili kopalnię sami. Do zawału doszło około 3:30. Akcja ratunkowa została zakończona.
Jak poinformowała Anna Osadczuk, rzeczniczka prasowa KGHM Polska Miedź SA, mężczyźni wyszli z kopalni o własnych siłach. "Wygląda, że są w dobrym stanie, ale musi ich zbadać lekarz. Wtedy będziemy pewni ich stanu zdrowia" - mówiła Osadczuk.
Do silnego wstrząsu i zawału doszło na głębokości 1000 metrów pod ziemię. Początkowo nie było kontaktu z czterema górnikami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl