Na uroczystościach żałobnych na placu Piłsudskiego w Warszawie oprócz rodzin i przyjaciół ofiar katastrofy koło Smoleńska, pojawili się również ci, którzy poznali je na niwie zawodowej. Cześć tragicznie zmarłym przyszła oddać również znana dziennikarka Monika Olejnik.
Politycy zazwyczaj bali się jej dociekliwości i niewygodnych pytań. Nie raz przypierała ich bowiem do muru w swoich radiowych i telewizyjnych programach. Teraz jednak w obliczu tragedii wszystkie te zdarzenia idą w niepamięć - podsumowuje "Fakt".
Gazeta podkreśla, że po obliczu znanej dziennikarki doskonale było widać, że smutek i żal nie były na pokaz. Ubrana według żałobnych prawideł na czarno, oczy zasłoniła ciemnymi okularami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl