Sąd Okręgowy uznał, że nie można jej przypisać winy za spowodowanie wypadku, bo odpowiedzialność za lekcję nauki jazdy ponosi instruktor, który decyduje m.in. o tym, z jaką prędkością ma jechać auto. Jak tłumaczył sędzia Arkadiusz Śmiech, kobieta była "współprowadzącą pojazd w sposób zależny" i jej jazdę samochodem po drodze "warunkuje obecność instruktora bądź egzaminatora".

Reklama

W grudniu ub. roku Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim skazał Mirosławę D. na karę półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 3 tys. zł grzywny. Lubelski Sąd Okręgowy zmienił to orzeczenie.

Instruktor nauki jazdy Mariusz I., który był wtedy razem z Mirosławą D. w samochodzie, został skazany przez Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim na 2,5 roku więzienia. Sąd orzekł wobec niego zakaz wykonywania zawodu instruktora nauki jazdy oraz zakaz prowadzenia samochodów przez trzy lata. Lubelski Sąd Okręgowy uznał jednak, że Mariusz I. nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa i uchylił orzeczony wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów.