Dziennik Gazeta Prawana logo

Spięcie w Trójce. Hołdys kontra Sobala

14 maja 2010, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
O "nieoczekiwanym zakończeniu" wizyty w radiowej "Trójce" i rozmowie z jej szefem napisał na Twitterze Zbigniew Hołdys. "Zapytałem, czyja jest Polska, skoro ją musi odzyskiwać?" - relacjonował muzyk. Dodał, że szef stacji był jego słowami mocno zaskoczony. "Taki opis tej rozmowy to całkowita nieprawda" - mówi dziennikowi.pl Jacek Sobala.

W czwartek Zbigniew Hołdys relacjonował na Twitterze swoją wizytę w radiowej "Trójce". "Po programie dyr. Jacek Sobala na korytarzu ponowił zaproszenie, bym zaczął prowadzić własną audycję w <Trójce>. Odpowiedziałem, że widziałem jego wystąpienie, w którym nazwał pół narodu łajdakami" - pisał muzyk. Tłumaczył, że ma na myśli wystąpienie Sobali na Placu Teatralnym w Warszawie 10 maja, w miesiąc po katastrofie pod Smoleńskiem. Według Hołdysa, szef "Trójki" mówił wtedy, że "łajdacy muszą się bać" i "nie bójcie się, odzyskamy Polskę".

p

"Zapytałem, czyja jest Polska, skoro ją musi odzyskiwać?" - pisał Hołdys. I dodał, że zapytał: "Kim są ci łajdacy? Czy to ja? Powiedziałem, że nie mogę przyjąć propozycji pracy od kogoś, kto mówi takie rzeczy. Zbladł i odszedł" - opowiadał muzyk. "Jak się potem dowiedziałem, nikt mu czegoś takiego dotychczas w oczy nie powiedział. Szkoda. Ludzie powinni mówić takie rzeczy funkcjonariuszom państwowym" - dodał Hołdys.

"To, w jaki sposób Zbigniew Hołdys opisał tę rozmowę, jest nieprawdą" - mówi w rozmowie z dziennikiem.pl Jacek Sobala. Relacjonuje, że muzyk zapytał go, w czyim imieniu mówił na Placu Teatralnym. "Odpowiedziałem, że jak każdy niezależny dziennikarz mówiłem w imieniu obywateli, społeczeństwa i w swoim własnym" - tłumaczy szef "Trójki".

Dodaje, że Hołdys w swej relacji na Twitterze przypisał mu słowa, które nie padły. "Powiedziałem: <Panie Zbyszku, mówiłem wtedy, że w wolnej Polsce to łajdak powinien czuć strach, a przyzwoity człowiek powinien mieć możliwość wychowywać dziecko i bez trudu mu tłumaczyć, co to jest dobro, a co to jest zło>" - relacjonował Sobala, mówiąc, że na tym się skończyła jego rozmowa z Hołdysem. "To, co na Twitterze napisał pan Hołdys, to totalna bzdura" - przekonuje Sobala i dodaje, że najlepszym dowodem na to jest fakt, w jaki sposób został zacytowany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj