Dziennik Gazeta Prawana logo

12-latek przejechał za kółkiem 350 kilometrów

20 listopada 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Spod Piotrkowa Trybunalskiego do Białegostoku - taką trasę chciał pokonać 12-latek, który wybrał się w odwiedziny do kolegi. Tyle że na środek lokomocji wybrał auto ojca, a za kierownicą usiadł on sam. Przejechał prawie 350 kilometrów. Zatrzymał się dopiero po telefonie od przerażonego taty.

Ojciec chłopca był przekonany, że syna ktoś porwał, a auto skradziono. Zadzwonił na policję. Mundurowi, choć nie byli przekonani co do wersji ojca, zaczęli poszukiwania.

W końcu mężczyźnie udało się skontaktować z 12-latkiem. Gdy chłopiec odebrał telefon, okazało się, że właśnie jedzie ojcowskim passatem do Białegostoku. Tłumaczył, że chciał odwiedzić kolegę - zabrał z domu 900 złotych i kluczyki od auta, po czym wyruszył w kierunku Warszawy.

W końcu jednak uległ namowom ojca i zjechał na pobocze. Tam znaleźli go policjanci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj