Tragiczny wypadek niedaleko Wieliczki w Małopolsce. Trzy nastolatki nie żyją, czwarta - 15-letnia dziewczynka - walczy o życie w szpitalu. Samochód, którym jechały, zderzył się czołowo z kombajnem. Maszyna dosłownie ścięła dach auta. Pasażerów musiała wydobywać z wozu straż pożarna.
Wczoraj, tuż po godzinie 21.30, na wąskiej, lokalnej drodze cinquecento uderzyło w nadjeżdżający z naprzeciwka kombajn, który - jak informuje policja - przygotowywał się na drodze do pracy w polu.
Autem jechały cztery nastolatki. Dwie 19-latki zginęły na miejscu. 17- i 15-latkę przewieziono do szpitala. Niestety, starsza dziewczyna zmarła. Młodsza nadal walaczy o życie.
Ich samochód po prostu wbił się pod maszynę rolniczą, która rozerwała mu dach. Dziewczyny musiała z niego wyciągać specjalna ekipa straży pożarnej, która rozcinała blachy wozu, by dostać się do rannych.
Co było przyczyną wypadku? Na razie nie wiadomo. Kierowca kombajnu - jak stwierdziła policja - był trzeźwy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl