Lech Kaczyński miał dziś zeznawać w sprawie o mobbing. Ale do sądu nie przyszedł. Jest świadkiem w procesie wytoczonym warszawskiemu Ratuszowi przez byłych burmistrzów gminy Wawer w czasie, gdy Kaczyński był prezydentem stolicy. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że zatrzymały go pilne obowiązki.
Według PAP, Kancelaria Prezydenta napisała do sądu, że dziś Kaczyński nie może zeznawać, bo w Warszawie gości prezydenta Słowacji Ivana Gaszparovicza. Sąd uznał nieobecność prezydenta za usprawiedliwioną.
Proces cywilny wytoczyli Dariusz Godlewski i Piotr Zygarski. W 2003 roku Godlewski został wybrany na burmistrza Wawra a Zygarski został wiceburmistrzem. Skarżą ratusz, bo nigdy nie dostali uprawnień do sprawowania władzy od ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, który powołał w Wawrze swego pełnomocnika. Teraz żądają odszkodowania.
Sąd wyznaczył kolejny termin przesłuchania Kaczyńskiego na 4 września.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane