Dziennik Gazeta Prawana logo

W wakacje przybywa powodów do ucieczki

20 czerwca 2008, 00:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koniec roku szkolnego to nie tylko początek wakacji, ale również czas ucieczek dzieci. Według policji, co roku w tym okresie ucieka z domu około 5 tys. nastolatków. Specjaliści z fundacji ITAKA zajmującej się poszukiwaniem zaginionych są jednak przekonani, że prawdziwe liczby mogą być nawet dwukrotnie wyższe. W naszej akcji "Nie zgub dziecka" dziś DZIENNIK radzi, jak nie przegapić sygnałów alarmowych i co zrobić, gdy nastolatek zniknie z domu.


:* Bo wtedy przybywa im powodów do ucieczki. Jednym z nich jest strach przed karą za złe świadectwo, innym zakaz wyjazdu na wymarzone wakacje.


To praktycznie niemożliwe. Jeśli dziecko chce uciec, zrobi wszystko, by dorośli się nie zorientowali. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Najczęściej uciekają te dzieci, u których szwankują relacje z rodzicami.


W żadnym razie. Trzeba natomiast rozmawiać o jego problemach, marzeniach i planach. Z domów nie uciekają dzieci, które mają dobry kontakt z rodzicami.


Nastolatki z domów, w których nie ma porozumienia między rodzicami i dziećmi. I nie ma znaczenia, czy jest to rodzina alkoholików, czy tzw. porządny dom z zapracowanymi dorosłymi. Pamiętam historię pewnej szesnastolatki. Jej rodzice prowadzili firmę, nie było ich w domu całymi dniami, a córką opiekowała się babcia. Rodzice spełniali wszystkie jej zachcianki. Ale kiedy nie pozwolili jej pojechać do Warszawy na koncert ulubionego zespołu, uciekła. Na koncercie poznała studentów i zamieszkała z nimi. Było dobrze, póki nie skończyły jej się pieniądze. Wtedy napisała e-maila do fundacji ITAKA, że chciałaby wrócić, ale nie wie jak. Prosiła, żebyśmy zapytali rodziców, czy chcą jej powrotu. Nie wiedziała, że są zrozpaczeni i szukają jej. Wszystko skończyło się dobrze, dziewczyna wróciła, a cała rodzina poddała się terapii.


Tu nie chodzi o pobłażliwość, ale o szacunek. Rozmowa bardzo często pozwala wypracować kompromis. Wystarczy, że rodzice sprecyzują swoje obawy. Niech powiedzą: boję się, że zejdziesz na złą drogę i będziesz pił alkohol. Nastolatek może obiecać, że codziennie zadzwoni z wakacji i pozwoli rodzicom na jednorazowe odwiedziny. Zawsze można znaleźć rozwiązanie, które zadowoli obie strony. Ale najpierw trzeba rozmawiać.

*Ewa Jakoniuk, psychoterapeuta, koordynator programu fundacji ITAKA Nie uciekaj

p

Co zrobić, gdy dziecko zniknie z domu

1. Postaraj się nie panikować. Skontaktuj się z małżonkiem, sąsiadami i przyjaciółmi, którzy mogą wiedzieć, gdzie jest twoje dziecko.

2. Zadzwoń do wszystkich znajomych dziecka i poproś, by też go poszukiwali. Sprawdzaj wszędzie, ale niech twój telefon nie będzie wciąż zajęty. Jeśli wychodzisz z domu, włącz automatyczną sekretarkę albo poproś sąsiada, by odbierał telefony.

3. Sprawdź, czy w pokoju twojego nastolatka jest coś, co mogłoby wyjaśnić motywy jego ucieczki lub dać wskazówki odnośnie miejsca pobytu. Sprawdź ostatnio odwiedzane przez niego strony internetowe i pocztę elektroniczną. Szukaj sygnałów, że dziecko może być zaangażowane w działalność jakiejś grupy religijnej czy sekty.

4. Zgłoś zaginięcie na policji. Weź zdjęcie dziecka, bo funkcjonariusze z pewnością cię o nie poproszą. Jeśli to jedyna fotografia, jaką posiadasz, zrób wcześniej odbitki. Pamiętaj, że policjant ma obowiązek przyjąć zgłoszenie. Nie ma przepisu mówiącego, że od chwili zaginięcia musi upłynąć 48 godzin.

5. Zadzwoń do Centrum ITAKA. Zgłoś zaginięcie telefonicznie pod numerem 022 654 70 70 lub wypełnij formularz zgłoszeniowy na stronie internetowej organizacji.

6. Skontaktuj się ze szpitalami i placówkami pomocy społecznej. Przeszukaj parki, dworce kolejowe i autobusowe, centra sportowe i galerie handlowe. Przypomnij sobie, gdzie twoje dziecko najchętniej spędza wolny czas.

7. Skontaktuj się z redakcjami lokalnych gazet i stacji telewizyjnych i poproś o zamieszczenie komunikatu o zaginięciu dziecka. Dostarcz dziennikarzom zdjęcie zaginionego. Weź zaświadczenie z policji, że twoje dziecko jest poszukiwane.

8. Skontaktuj się z programem Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie w TVP 1. Telefon do redakcji: 022 851 10 35.

9. Rozprowadzaj na własną rękę zdjęcia zaginionego. Ktoś może rozpoznać twoje dziecko.

10. Kontynuuj poszukiwania nawet wtedy, gdy nie przynoszą one żadnych widocznych rezultatów. Dzwoń regularnie na policję i sprawdzaj postępy działań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj