Katastrofa w Łomży. W centrum miasta zawaliły się dwa piętra prywatnej kamienicy. Według wstępnych informacji, ranna jedna osoba. Ratownicy przeszukują rumowisko. A z Warszawy jadą na miejsce strażacy z psami i kamerą termowizyjną.
Kamienica stała przy ulicy Długiej w centrum miasta. Była remontowana. Budynek nie był zamieszkany.
Na miejscu jest sześć jednostek straży pożarnej. Wkrótce do budynku wejdą ratownicy z psami i kamerą termowizyjną.
"Sprawdzamy, czy pod gruzami nie został nikt z ekipy budowlanej pracującej tutaj wcześniej. Ta ekipa gdzieś zniknęła i teraz szukamy jej właściciela" - powiedział dziennikowi.pl Lucjan Porowski z łomżyńskiej straży pożarnej.
Na razie nieznane są przyczyny katastrofy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl