Sianecki poinformował kolegów z redakcji o swym odejściu w krótkim mailu wysłanym w czwartek przed południem. Napisał w nim tylko, że nie będzie już pracował w "Faktach". Powodów zwolnienia go z pracy nie podał.

Reklama

Jego koledzy z redakcji są tą decyzją zaskoczeni. Spekulują, że powodem odejścia Sianeckiego mógł być konflikt z szefem. "Słyszałem, że ich cała czwartkowa rozmowa trwała jakieś 40 sekund" - opowiada "Presserwisowi" jeden z reporterów ”Faktów”.

W poniedziałek szef programu ma się spotkać z dziennikarzami. Prawdopodobnie na żądanie samych reporterów. Rzecznik Grupy TVN Karol Smoląg twierdzi jednak, że z inicjatywą takiego spotkania wyszedł sam Durczok. "Naszą intencją jest, by Tomasz Sianecki pozostał w grupie. Nadal jest jej pracownikiem" - podkreśla Smoląg. Szczegółów jednak nie ujawnia. Prawdopodobnie jednak Sianecki nadal bęzie prowadził program "Szkło kontaktowe" w TVN24.

Tomasz Sianecki był związany z ”Faktami” TVN od 1997 roku. Pracował też w Programie III Polskiego Radia m.in. jako gospodarz audycji ”Zapraszamy do Trójki”. Od 2005 roku jest jednym z prowadzących ”Szkło kontaktowe” w TVN 24. Był nominowany do nagrody Dziennikarza Roku 2007. W "Faktach" przygotowywał lekkie materiały, emitowane pod koniec programu. Zajmował się także tematyką sprtową.